Takie serce…

joanna, 10.11.2010

     Niestety jest faktem, że wszelkie nowinki i materiały deco przychodzą do nas z opóźnieniem. Zwykle najpierw na rynku pojawiają się publikacje obcych autorów, jak to było ze sznurkiem twist-art, a dopiero potem wszyscy szukają owego sznurka i niestety ze smutkiem stwierdzają, że jedynym wyjściem jest sprowadzenie go na własną rękę z zagranicy.

     Choć hurtownie materiałów dekoracyjnych i florystycznych radzą sobie całkiem nieźle (przynajmniej w Zielonej Górze nie narzekamy), to wciąż brakuje sklepów z asortymentem dla… no na przykład… majsterkowiczów-amatorów(?). Ale nie chodzi o deseczki, heble, i poradnik Słodowego “Zrób to sam”, tylko o półprodukty dla amatorów-dekoratorów… – to chyba będzie najwłaściwsze określenie :)

     Kolorowe papiery, kartony, włóczki, nici, ozdobne guziki, kamienie, koraliki wszelkiego rodzaju, ozdoby naklejane, dłuta, farby, bibuła, bawełniane woreczki, pędzle, druty, podstawy do wianków, stroików, kanwy, wreszcie formy styropianowe i plastikowe… i wiele, wiele więcej…

     Mam taki sklep w Berlinie, w którym łatwo zostawić kilkadziesiąt euro przy jednej wizycie. Kiedyś jeździłam tam po kamienie i koraliki, ostatnio odkryłam bogactwo produktów, które można wykorzystać przy kwiatach z bibuły. Chodzi głównie o różnego rodzaju formy styropianowe (wielkie kule, okręgi, serca, gwiazdy) oraz plastikowe otwierane formy, które nadają się do zawieszenia na ścianie lub oknie. Wyobraźnia podsuwa wiele pomysłów, niestety bez tych produktów nie do zrealizowania… Ale może ktoś zainteresuje się i zacznie je sprowadzać również do Polski?

     Poniżej, jeden z takich pomysłów, na inne na razie nie ma czasu :)


serce_01

serce_03

serce_02

Komentarze (1) Więcej