Złote róże

joanna, 27.10.2010

     Pomysł na złote róże powstał przypadkiem. Pokazywałam mojemu przyjacielowi zdjęcia zwykłych, czerwonych róż w komórce i bardzo mu się spodobały. Ale zapytał o złote… Takie sobie wyobrażał w swoim nowocześnie – biało-stalowo-skórzanie – urządzonym pokoju :)

     Krepina o złotym kolorze jest dostępna na rynku. Problem z nią tylko taki, że jest jednostronnie farbowana, dość droga i jednak nie taka “metaliczna”, jakby się chciało. Trzeba było uciec się do innego sposobu :)

     Pomocny okazał się tutaj zwykły “złoty” spray, jaki można zakupić w hurtowniach z materiałami dekoracyjnymi, sklepach motoryzacyjnych lub na Allegro. Wykonane przez mamę róże z białej krepy, sztuk 14, spryskałam w piwnicy, a potem wystawiłam na balkon, żeby uleciały szkodliwe opary. Dla fantazji pozostawiłam gdzieniegdzie białe miejsca na listkach i łodygach. Jeśli komuś zależy na pięknym, metalicznym efekcie trzeba niestety przyłożyć się do pryskania i nałożyć przynajmniej ze dwie warstwy.

     Szczególnie imponujący widok przedstawia zebrany bukiet takich złotych róż, niestety mój znajomy porozdzielał je aż na trzy wazony, żeby ozdobić również korytarz :) Przy tej okazji wyszła kolejna rzecz: postawienie kwiatów przy lustrze dosłownie “podwaja” wrażenia wizualne.

     Może warto wypróbować ten pomysł na zbliżające się święta? Zamiast kolejnych szyszek i gałązek świerku obsypać złotem zwykłe róże…
powodzenia, joanna


zlotka_01

zlotka_04

zlotka_02

zlotka_03

Komentarze (2) Więcej